Wiedeń – prawdziwa perła Europy

Podróż do Wiednia zajęła mojej Żonie i mi około 6,5 godziny – po drodze korzystaliśmy głównie z czeskich autostrad, a tuż po przekroczeniu granicy z Austrią wybrałem malowniczą drogę boczną. Dzięki temu miałem okazję zobaczyć urocze austriackie wioski, winnice i pola ciągnące się po horyzont. Sama trasa była spokojna, a im bliżej Wiednia, tym bardziej czułem ekscytację – to jedno z tych miejsc, które od dawna chciałem zobaczyć.

I kiedy w końcu dotarliśmy do Wiednia… od razu wiedziałem, że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia. To miasto jest po prostu przepiękne. Eleganckie, pełne historii, idealnie uporządkowane, a jednocześnie tętniące życiem. Wiedeń to prawdziwa perła Europy – miasto, które łączy majestat dawnych czasów z nowoczesnością w sposób, jaki trudno znaleźć gdziekolwiek indziej.

Pierwszym punktem wycieczki był kościół Wotywny (Votivkirche) – neogotycka perła z charakterystycznymi strzelistymi wieżami, które widać z daleka, oraz budynek Parlamentu Austrii. To jedna z najbardziej imponujących budowli w mieście – monumentalna, klasycystyczna, z fasadą inspirowaną starożytną Grecją. Ogromne kolumny, rzeźby i złocona figura Ateny przed wejściem sprawiają, że człowiek naprawdę czuje się jak w miejscu o wielkiej wadze i historii. Parlament z kolei idealnie wpisuje się w wiedeński krajobraz – pełen elegancji, dumy i kultury.

Następnego dnia ruszyliśmy na spacer po centrum Wiednia. To miasto najlepiej poznaje się pieszo – każde skrzyżowanie i każda ulica kryje coś, co przyciąga wzrok. Jeśli ktoś planuje zwiedzanie, serdecznie polecam Free Tours – darmowe (płaci się „co łaska”, zazwyczaj €10 od osoby) wycieczki z lokalnymi przewodnikami. To świetny sposób, by poznać historię miasta, ciekawostki i miejsca, których nie zawsze znajdzie się w typowych przewodnikach.

Kolejnym miejscem, które mnie zachwyciło, było Muzeum Historii Naturalnej. Już sam budynek z zewnątrz przypomina pałac, a wnętrze to prawdziwy raj dla miłośników nauki i estetyki. Niesamowite zbiory minerałów, skamieniałości, zwierząt, a do tego piękne sale z bogato zdobionymi sufitami – wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe. To jedno z tych muzeów, w których łatwo stracić poczucie czasu.

W kolejnym dniu nie mogło też zabraknąć wizyty przy Hundertwasserhaus – kolorowym, organicznym i nieprzewidywalnym budynku, który jakby wymyka się zasadom grawitacji i symetrii. To dowód na to, że Wiedeń potrafi być nie tylko dostojny, ale też niezwykle kreatywny i artystyczny.

Na koniec odwiedziliśmy muzeum Zygmunta Freuda, czyli miejsce, w którym mieszkał i pracował twórca psychoanalizy. To kameralne muzeum pełne przedmiotów codziennego użytku, listów i fotografii, które pozwalają wyobrazić sobie, jak wyglądało życie i praca jednego z najbardziej wpływowych myślicieli XX wieku.

Wiedeń zachwyca harmonią między historią a współczesnością, elegancją i spokojem, które wciągają i inspirują. Każda ulica, każdy plac i każdy budynek opowiada tu jakąś historię. I na pewno raz jeszcze niejedną z nich będę chciał zgłębić podczas kolejnego pobytu w tym pięknym mieście.

Parlament

Centrum Wiednia

Muzeum Historii Naturalnej

Hundertwasserhaus

Muzeum Zygmunta Freuda

Kościół Wotywny

Published by Radek

Fotograf. Kiedyś fotografował głównie śluby i modelki, dzisiaj wszystko w czasie podróżowania. Posiadacz czerwonych barw Pentaksa, który w maju 2019 roku zmienił barwy na zielone Fuji. Miłośnik jasnych obiektywów i pięknego bokeh.