Kilka dni temu przyszedł do mnie mój ostatni zakup – obiektyw 7artisans 25mm f/1.8
Oto krótka recenzja tego cuda.
Kilka dni temu przyszedł do mnie mój ostatni zakup – obiektyw 7artisans 25mm f/1.8
Oto krótka recenzja tego cuda.
Tydzień temu dokończyłem swój pierwszy film 6×6, więc wysłałem go do wywołania i skanowania.
Postanowiłem zrobić zdjęcia swoim kotom. Miga już swoją minisesję miał, teraz czas na Deborkę.
Wygląda na to, że ostatnio zdjęcia to tylko na 52Frames robię. Nic to, jedziemy z kolejnym tematem – fill the frame.
Kiedy kilka tygodni temu dostałem w prezencie od Żony swój pierwszy stary aparat, nie sądziłem, że zacznę kolekcjonować aparaty. Pierwotnie miał on stać u nas w salonie i cieszyć oko, ale tak bardzo mi się ta Moskwa-2 spodobała, że pomyślałem od razu o kolejnym. I tak kupiłem Smienę 8M. I to za grosze (bo tyle w końcu jest warta)! No i od razu po tym, jak mała kolekcja się poszerzyła, postanowiłem poszukać działającego średniego formatu (gdyż niestety Moskwa-2 jest uszkodzona i jedynie co może, to stać w gablocie).
W weekend odwiedziliśmy wraz z Natalią galerię Foto-GEN, aby zobaczyć prace czołowych czeskich fotografów. Bardzo fajna wystawa, która została sprowadzona z Liberca, pojawiła się we Wrocławiu i gości jedynie do 25/10/2019 r.
W końcu przyszedł. Nówka sztuka z przedsprzedaży, prosto od producenta w dodatku w świetnej cenie. Kamlan 50/1.1 mk2.
Jako, że jestem od jakiegoś czasu zapisany jako klient drukarni KrukBook, dostałem ostatnio propozycję przetestowania zdjęć wydrukowanych na nowym papierze SILK DP II. I już na wstępie mówię – jest miodzio.
No i stało się, moja strona, mój blog – powróciły.
Utrata poprzedniej witryny była dość nieciekawa – nagle straciłem wszystkie swoje wpisy, wszystkie swoje zdjęcia, wszystkie komentarze do zdjęć. A było tego sporo, bo w końcu kilka lat fotografowania.
Jak do tego doszło? Po prostu zapomniałem opłacić abonament za serwer. Tak po prostu. Albo miałem to gdzieś, bo i tak od dawna nie fotografowałem. W każdym razie wszystkie ślady mojej fotograficznej działalności w sieci (no, prawie) przepadły. I przez jakiś rok nie chciało mi się zmieniać tego stanu rzeczy.